niedziela, 4 listopada 2018

Kunaszir (niezależne)

Kunaszir – duża wyspa w kształcie kamiennego grotu i szereg pomniejszych, tworzących zwarty archipelag na południowo-zachodnich krańcach Skupiska. Podobnie jak leżący nieopodal Rkar, pozostaje niezależny, ale swobodę tę krajowcy musieli okupić wieloma krwawymi ofiarami. Wymordowawszy kolejne grupy osadników z Barny, Wigrichtu i Szykwalku, nierzadko jeszcze nim te zeszły na ląd bądź rzuciły cumy, a pozostawiając przy tym czytelne ślady swej zbrodni – w postaci czerepów zatkniętych na kijach  i trupów przywiązanych do masztów – rozeźlili królów i możnych, którzy włożyli w te wyprawy niemałe pieniądze, często zastawiając się u gnomskich bankierów, wykładając nań oszczędności całego życia, posagi córek i majątki ojców. Pałając żądzą odwetu, wysłali doń swoich najlepszych strzelców, wraz z beczkami oleju ziemnego – „by po drewnianych sadybach ostał się jeno popiół”. Mimo strat jakie wyrządzili dzikim – wielu z nich padło od prymitywnych strzał i kamiennych toporków, chorób roznoszonych przez gorące powietrze i owady, przez co sukces tych rejsów jawi się jako bardzo dyskusyjny.

Jedyne kulińskie forty na Kunaszirze, którym udało się obronić, które wytrwały i stoją po dziś dzień, znajdują się na Orlentun i Cihiks, niewielkich wyspach w południowej części archipelagu. Dały początek dwóm dobrze prosperującym koloniom należącym do władcy narwijskiego księstwa Haelmall Illkorde II. Mimo pewnych trudności, pobudowane tam warowne porty utrzymują kontrole nad wyspami, gromadzą orzechy ziemne i palmowe, oraz nasiona i susz służący do produkcji przypraw, jednak nie podejmują już prób rozszerzenia swego panowania.

Kunaszirskie wyspy są  górzyste, posiadają strome wzniesienia, pokryte w całości tamtejszą roślinnością: porostami, paprociami, ostrymi trawami, w niższych partiach grubymi drzewami i gęstymi krzewami. Niektóre bywają zwieńczone skalistymi czubami.  Nieliczni podróżnicy donosili w swych relacjach o wielkich masywach w głębi lądu, sięgających chmur – kształtem przypominających smocze zęby. Większość jest jednak dużo niższa i mniej wyróżnia się z krajobrazu, to pozostałości dymiących gór (część z nich co jakiś czas się odzywa, ale nie pluje już ogniem). Wiele kamiennych kopców o piramidalnym kształcie, branych początkowo za zwykłe góry – skrywa posągi i płaskorzeźby. Kości i złoto, oraz barwne kamienie. Ale nie jest łatwo się do nich dobrać. Potężne korzenie trzeba ciąć siekierami, a wysiłek z rzadka tylko bywa wynagrodzony.
Wokół wielu wysp rosną potężne lasy namorzynowe – utrudniające dostęp ich wnętrza, stanowią kryjówki wodnych smoków i ziemno-wodnych ośmiornic, grupami polujących na karłowatych dzikich ludzi i pomniejsze żyjątka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz